photo

12/8/2010
Permalink

Jak na razie Julian Assange z WikiLeaks prowadzi w plebiscycie na Człowieka Roku 2010 Magazynu TIME.
Jest to dobra wiadomość dla obywateli tzw. demokracji zachodnich i zarazem kiepski prognostyk dla skostniałego systemu polityczno-ekonomicznego.
Oczywiście TIME nie omieszkał poinformować swoich followersów na Twitterze o tym, że nie zamierza usuwać Assange z listy kandydatów do tego tytułu. Ciekawy sposób na budowanie wizerunku medium, podczas gdy większość rządów i korporacji stanowczo potępia działania WikiLeaks. Nie oszukujmy się, wygrana Australijczyka byłaby dla magazynu świetną i darmową reklamą.

Jak na razie Julian Assange z WikiLeaks prowadzi w plebiscycie na Człowieka Roku 2010 Magazynu TIME.

Jest to dobra wiadomość dla obywateli tzw. demokracji zachodnich i zarazem kiepski prognostyk dla skostniałego systemu polityczno-ekonomicznego.

Oczywiście TIME nie omieszkał poinformować swoich followersów na Twitterze o tym, że nie zamierza usuwać Assange z listy kandydatów do tego tytułu. Ciekawy sposób na budowanie wizerunku medium, podczas gdy większość rządów i korporacji stanowczo potępia działania WikiLeaks. Nie oszukujmy się, wygrana Australijczyka byłaby dla magazynu świetną i darmową reklamą.