Rewolucja w cyber przestrzeni? Wygląda na to że jest nieuchronna.
Internet to najmłodsze medium i jak każde, prędzej czy później musi zostać poddane regulacji, coraz dalej idącym restrykcjom, ograniczeniom dostępu, cenzurze. Ale czy na pewno tak musi być? Z restrykcjami nie zgadza się wielu użytkowników sieci i wygląda na to, że sankcje nałożone na WikiLeaks po tzw. “Cable Gate” stały się zapalnikiem detonującym pierwszą światową cyber-wojnę, której celem jest niepodległość internetu. Rzecz w tym, że największa armia w tej wojnie nie należy do żadnego ze światowych mocarstw, należy do użytkowników sieci.
Czy The Anonymous i inne pro-wolnościowe grupy doprowadzą do uwolnienia internetu? Czy WikiLeaks zmieni światową politykę?
Na razie można jedynie snuć prognozy, ale z całą pewnością mamy okazję obserwować coś szalenie istotnego, coś co będzie kształtowało przyszłe społeczeństwa.